The Analogs i Skankan w Muzie

The Analogs i Skankan w Muzie

Na ten koncert sosnowiecka publiczność czekała od chwili, gdy zespół Skankan ogłosił swój powrót na scenę.
Należy jednak wspomnieć, że zespół w połowie stycznia zagrał już co prawda w Sosnowcu na finale WOŚP, ale na ten występ, nie można patrzeć w kategoriach koncertu, tylko jako przedsmak tego, co dopiero miało się wydarzyć na początku lutego w Hali Widowiskowo -Koncertowej MUZA. Powrót po latach i pierwszy pełnowymiarowy koncert w rodzinnym mieście przyciągnął tłum spragnionych fanów dobrej muzyki. 
W początkowym zamyśle miał to być koncert Skankan oraz Boozy&Glory. Plany te niestety pokrzyżowała choroba, z którą zmaga się od dłuższego czasu wokalista grupy Marek (życzymy szybkiego powrotu do zdrowia). I choć Boozy&Glory musieli zrezygnować z koncertu, to na ich miejsce bardzo szybko znaleziono godne zastępstwo. 
Myślę, że bardzo dużo osób ucieszyło się na wieść, że to właśnie The Analogs wyraził chęć zagrania w stolicy Zagłębia. Nie będzie chyba przesadą, gdy napiszę, że prawie wszyscy wychowaliśmy się na ich muzyce i to było widać na wczorajszym koncercie. Wspólne śpiewanie, pogo pod sceną, zdecydowanie Analogsi rozgrzali publiczność do czerwoności. 
Po ich występie na scenie zainstalowała się gwiazda wieczoru, a jednocześnie gospodarze -Skankan. O tym koncercie można by dużo napisać, a jeszcze więcej opowiedzieć. My, skupimy się na reakcji publiczności, bo to ona jest wyznacznikiem tego, co działo się na scenie. I patrząc na bawiący się tłum, możemy napisać jedno: Skankanie, fajnie, że powróciłeś.

fot. Paweł Bogacz

Dodaj komentarz