Szac – recenzja

Szac – recenzja

16 grudnia 2018 roku mieliśmy z przyjaciółmi niewątpliwą przyjemność obejrzenia spektaklu Teatru Naumionego z Ornontowic pt. „Szac” w reżyserii Iwony Woźniak.

Przedstawienie, które zostało nam zarekomendowane jako spektakl opowiadający w gwarze śląskiej o obyczajach i tradycji śląskiej, okazało się daleko bogatsze w treść i symbolikę. Opowiedziana historia toczyła się na dwóch przeplatających się wzajemnie płaszczyznach. Jedna, opowiedziana z perspektywy śląskich starych już kobiet, które wspominają jaki wpływ na ich życie i losy wywarła młodzieńcza miłość, czasem tragiczna, czasem niespełniona. Druga, to retrospekcja. Dzięki czarowi teatru przenosimy się w krainę młodości, gdzie odżywają dawne radości i rozterki gdzie kwitnie miłość i tęsknota za szczęściem. Elementem wiążącym wszystkie wątki jest tytułowy Szac, młodzieniec, lekkoduch idący przez życie bawiąc się i uwodząc panny spotkane na swojej drodze nie zważając na wprowadzany w ich życie zamęt i konsekwencje.

Opowiedziane losy śląskich kobiet są tak różne jak losy kobiet, które na co dzień spotykamy wokół siebie, wszystkie jednakże naznaczone są miłością młodzieńczą. Mężczyźni przedstawieni w sztuce również są rozmaici, pełni energii i marzeń ale są też niepewni i nieśmiali. Kiedy oglądamy bohaterów starych już i schorowanych, na myśl przychodzi nam refleksja, że nikt z nas nie przewidzi co mu los zgotuje. Szczęście zamienia się w ból a cierpienie po latach przybiera postać przywiązania i miłości. A jaki los spotkał tytułowego Szaca? Cóż, można jego los potraktować jako przestrogę. Idąc przez życie nie zważając na innych można się kiedyś obudzić się w samotności w domu opieki.

Uroku spektaklowi dodaje muzyka w wykonaniu zespołu Rube Świnie i tańce ludowe opracowane przez choreografa Mikołaja Karczewskiego oraz kostiumy aktorów zaprojektowane przez scenografkę Barbarę Wójcik-Wiktorowicz, które dobrze komponują się z ascetyczną scenografią. Stare śląskie kobiety komentujące wydarzenia dziejące się na scenie siedzą na podwyższeniu, a światło odbijające się w ich białych szatach i bogato zdobionych czepcach upodabnia je do aniołów, które z życzliwością i troską przyglądają się z nieba ludziom.

Przedstawienie w niebanalny sposób, żywiołowo i dowcipnie, ale i dużą dozą refleksyjnej mądrości przybliża nam atmosferę dawnego Śląska, przypominając jednocześnie, że w sprawach młodości, miłości i losu człowieczego nic się od wieków nie zmieniło. Nie pozostaje nic innego, jak zaprosić Państwa do Teatru Naumionego na spektakl „Szac”!

Małgorzata Karolus

(fot. Andrzej Karbownik)

Dodaj komentarz

Zamknij menu