„Mesjasze” na scenie Teatru Zagłębia

„Mesjasze” na scenie Teatru Zagłębia

Wreszcie premiera w sosnowieckim Teatrze Zagłębia, którą można polecić wszystkim miłośnikom dramatów. „Mesjasze”, bo o nich mowa to sztuka skrojona na potrzeby tegorocznego festiwalu „Malta” w Poznaniu, a nawiązująca do Koła Towiańczyków. Byli to ludzie żyjący w XIX wiecznym Paryżu, skupieni wokół Andrzeja Towiańskiego, polskiego ziemianina, filozofa i przywódcy religijnego, który potrafił zjednać sobie takie tuzy polskiej inteligencji jak Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, czy Seweryn Goszczyński. Wspólnie utworzyli sektę moralno-religijną o nazwie „Koło Sprawy Bożej”.

W sztuce wyreżyserowaniej przez Anetę Groszyńską Mickiewicz daleki jest od naszego wyobrażenia. Od lat niczego nie napisał, pochłaniają go drobne miłostki, bez pieniędzy włóczy się po ulicach.  Jego towarzysze niedoli wcale nie mają łatwiej. Wszyscy wierzą, że wobec Polaków bóg ma szczególne plany. Ich język potoczny nie przypomina jednak tego znanego choćby ze „Stepów Akermańskich”. Czekając na cud wspominają kolejne niepowodzenia narodowe.

Ciekawym zabiegiem realizatorów było wprowadzenie na scenie multimediów. To pierwsze tak obszerne wykorzystanie nowoczesnych technik na tej scenie. Momentami widzimy więc aktorów jednocześnie „w realu” oraz na wielkim ekranie. Są też zabawy z dźwiękiem.

Wielkim pozytywem „Mesjaszy” jest to, że wszyscy aktorzy mieli swoje tzw. pięć minut, czyli fragmenty sztuki, gdzie mogli zaprezentować swoje indywidualne umiejętności. Chyba każdego poruszyły krzyki Aleksandra Blitka „Płonę, płonę, palę się…”, świetny wokal Małgorzaty Saniak, monolog Agnieszki Bieńkowskiej, czy choćby mocne słowa na temat używania krzyża w sztuce wypowiadane przez Krzysztofa Korzeniowskiego (na zdjęciu). Całość uzupełniają świetną grą Michał Bałaga oraz występujący gościnnie aktorzy z Teatru Dramatycznego w Wałbrzychu – Sara Celler – Jezierska oraz Rafał Kosowski.

Na koniec dwie drobne uwagi. „Mesjasze” to kolejne przedstawienie na polskiej scenie, w którym aktorzy zwracają się bezpośrednio do publiczności próbując wywołać interakcje. Sprawdza się to świetnie w bajkach, w dramatach niekoniecznie. Pozwolę sobie też zaprzeczyć słowom aktora płynącym ze sceny, że „Mesjasze” to „ch…we przestawienie”. To bardzo dobre przedstawienie, które państwu polecam.

Mesjasze (albo skoro nie zostało nam już nic do wierzenia, to czy wolno nam podważać coś, w co na nowo moglibyśmy uwierzyć?). Reżyseria: Aneta Groszyńska. Tekst: Jan Czapliński, Marcin Kącki. Scenografia i kostiumy: Tomasz Walesiak. Muzyk: Jerzy Rogiewicz. Światło i video: Adam Zapała. Choreografia: Natalia Dinges. Sztuka powstała z inspiracji powieścią „Mesjasze” Györgiego Spiró.

Teatr Zagłębia. Sosnowiec, ul. Teatralna 4. Bilety w cenie: normalny 40zł, ulgowy 35zł.

Piotr Wernyhora

Fot. Klaudyna Schubert / Festiwal Malta

Dodaj komentarz

Zamknij menu