Gdzie te gwiazdy?

Gdzie te gwiazdy?

Znacie te westchnienia „Za moich czasów to były gwiazdy”, „Kiedyś to były przeboje”, „Dzisiaj to już nie ma takich piosenkarzy”? Może to i czasem zwykłe marudzenie starszych, nie rozumiejących młodzieży i współczesnych hitów, ale czy nie tkwi w tych stwierdzeniach odrobina racji?

Który ze współczesnych artystów jest w stanie przejąć schedę po Ryszardzie Riedlu, Grzegorzu Ciechowskim czy niedawno zmarłej Korze? Obecnie na scenie muzycznej głównie brylują jedno lub dwusezonowe gwiazdki i wielokrotnie się zastanawiałam, co jest tego przyczyną. Brak talentu? Niekoniecznie, niektórym z nich trudno odmówić umiejętności wokalnych. Mają również urodę, pieniądze, często pochodzą z muzycznych rodzin lub mają mentora w postaci męża czy partnera. Wydawałoby się, że posiadają wszystko, co jest potrzebne, aby odnieść sukces, ale ich kariera stoi w miejscu. I ponieważ od wielu lat słuchałam jak gwiazdy skarżą się w wywiadach, że ich karierę blokuje kradzież muzyki w Internecie czy nie puszczanie ich piosenek w radio, zaczęłam w to wierzyć.

Pewnego dnia jechałam autem i akurat leciał jeden z przebojów grupy Queen. I wtedy mnie olśniło, choć zabrzmi to banalnie, że to przecież CHARYZMA. Albo się ją ma, albo nie. Jeśli ją masz, to porwiesz tłumy, nawet z niedostatkami talentu(patrz Madonna), a jeśli nie, to…no właśnie będziesz jak Natasza Urbańska czy bracia Cugowscy, którym talentu i umiejętności nie można odmówić, ale jednak brakuje tej iskry bożej.

Czy doczekamy następców Rolling Stonesów, Janis Joplin czy Led Zeppelin? Bardzo chcę w to wierzyć.

Na razie można więc śmiać się czy narzekać, że na corocznych festiwalach i Sylwestrach grają od lat te same gwiazdy- Bajm , Perfect czy Maryla Rodowicz, ale serio- czy ktoś inny zbierze obecnie tłumy?

Ewelina Pazury Kultury 

Dodaj komentarz

Zamknij menu